Aktualności
  • English (UK)
  • pl-PL

Aktualności

Na podstawie bazy danych firm fotowoltaicznych „Zwycięzcy Aukcji PV’2016-2017-2018 

Zgodnie z ubiegłorocznym raportem „Rynek Fotowoltaiki w Polsce ‘2018” na koniec 2020 r. wg IEO łączna moc zainstalowana w fotowoltaice wg obecnych trendów mogłaby wynieść ok. 1,2 GW, uwzględniając zarówno system aukcyjny, jak i inne modele budowy instalacji PV. Ale z uwagi na potencjał, krótkie cykle inwestycyjne i projekty w toku, możliwe byłoby uzyskanie nawet 3,2 GW mocy w źródłach PV.

Dotychczas odbyły się trzy aukcje OZE (dla instalacji fotowoltaicznych), w ramach których wygrały łącznie 990 projekty PV należące do 549 podmiotów, a ich łączna moc wynosi prawie 0,9 GW.

Instytut Energetyki Odnawialnej przygotował nową bazę firm fotowoltaicznych pt. "Zwycięzcy Aukcji PV '2016-2017-2018".

Baza powstała w oparciu o szczegółowe analizy o zwycięzcach Aukcji Zwykłej "AZ/9/2018" z dnia 15 listopada 2018 roku na podstawie danych opublikowanych przez Urząd Regulacji Energetyki oraz danych pozyskanych z Krajowego Rejestru Sądowego.

Dane o podmiotach biorących udział w aukcjach są informacjami publicznymi i są zgodne z regulaminem IEO.

Baza zawiera:

  • Informacje o zwycięzcach aukcji PV z 2016 oraz 2017 roku wraz z danymi kontaktowymi,
  • Informacje o zwycięzcach aukcji PV 2018, z wyróżnieniem takich informacji jak: forma prawna spółki, kapitał zakładowy, data wpisu do  KRS, adres siedziby oraz informacje o osobach zasiadających w Zarządzie spółki i dane kontaktowe,
  • Informacje o właścicielach i współwłaścicielach spółek zwycięskich (w tym tzw. spółki  holdingowe) wraz z danymi kontaktowymi,
  • Informacje o spółkach będących właścicielami spółek holdingowych,

15 stycznia 2019 roku upływa termin zgłaszania uwag do ogłoszonego przez Ministerstwo Energii (ME) projektu Polityki Energetycznej Polski 2040 (PEP’2040), dokumentu pełnego wątpliwych tez i postulatów wręcz całkowicie nieuprawnionych, wymagającego odrębnej analizy, która jest dostępna na stronie domowej Instytutu Energetyki Odnawialnej. Projekt PEP’2040 zawiera propozycje wielu konkretnych i pilnych działań na rzecz rozwoju energetyki jądrowej, przy braku jakikolwiek działań na rzecz OZE aż do 2030 roku.  Trudno znaleźć inne powody poza lobbingowymi, dla których właśnie teraz dyrektor Departamentu Energetyki Jądrowej w Ministerstwie Energii, w wypowiedzi dla BiznesAlert z 11 stycznia 2019r., zatytułowanej: „Sobolewski: Niewygodna prawda o OZE”, postawił tezę o nieefektywności źródeł odnawialnych, w szczególności wiatrowych i fotowoltaicznych, w procesie redukowania emisji CO2, przeciwstawiając im, jako panaceum, energetykę jądrową (EJ) i wsparł ją kilkoma znanymi chwytami erystycznymi.

Instytut Energetyki Odnawialnej (IEO) przygotował opinię nt. projektu „Polityki energetycznej do 2040 roku”. Autorzy opinii zdają sobie sprawę z trudności przygotowania i uzgodnienia dokumentów strategicznych, zwłaszcza w kontrowersyjnym obszarze energetyki i ochrony środowiska. Dotyczy to w szczególności długo oczekiwanego projektu „Polityki energetycznej Polski do 2040 roku” (PEP’2040). Wiadomo, że jest to kluczowe zadanie Ministerstwa Energii które powinno przedstawić do konsultacji dokument wymagany prawem, kompletny, obiektywny i spójny. Tymczasem opinia publiczna dostała w grudniu 2018r. do zaopiniowania dokument, który nie spełnia wymogów  Prawa energetycznego, które stawia określone wymagania wobec polityk energetycznych. Wymogi te, dotyczą m.in. ochrony środowiska, ograniczania  kosztów energii i poprawy konkurencyjności, nie zostały odzwierciedlone w projekcie PEP’2040.

To co się stało w Parlamencie w czasie piątkowych debat w sprawie ustawy o cenach energii i w trakcie głosowań nad przyjęciem to wygrana polityki nad prawem i odpowiedzialnością, ocenia Grzegorz Wiśniewski, prezes IEO.  Debata parlamentarna pokazała bezsens walki polityków nie tyle z realnymi problemami, ale ze swoimi własnymi kompleksami („kto podpisał unijny pakiet klimatyczny” lub „kto dzielniej walczy o niskie ceny energii” itp.); ceny energii w przyszłości dalej będą rosły niestety. Parlament za miliardy z kieszeni podatników zawalczył „dzielnie” jedynie z objawami (sam je stworzył akceptując w podobnym stylu wcześniejsze ustawy energetyczne), gdy przewlekłe choroby w polskiej energetyce już od dekady plenią się w najlepsze.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA Akceptuje regulamin